czwartek, 17 października 2013

Flying Bach

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie. W tym poście opowiem Wam co nieco (duże co nie co) na temat spektaklu muzyczno-tanecznego Flying Bach. :)



Jaka historia jest opowiedziana w spektaklu?

Spektakl pokazuje nam historię konfliktu pomiędzy b-boyami (dla nieobeznanych w temcie b-boy jest to chłopak tańczący break dance'a, dla ciekawskich - dziewczyna tańcząca breaka jest nazywana b-girl) i baletnicą. Różnice dzielące przedstawicieli poszczególnych stylów zdają się uniemożliwiać ich wzajemne porozumienie, aż do chwili, gdy jeden z b-boyów nie zakocha się w baletnicy.





Jak to wyglądało?

Pierwszą rzeczą, o jakiej powinnam tu nadmienić, jest muzyka, do której tańczono. Wszystko opierało się na twórczości Jana Sebastiana Bacha. Część muzyki była grana na żywo przez dwóch artystów - pianistę i ksylofonistkę, a część była przemiksowana z muzyką elektroniczną i puszczana przez DJ'a.



Grupą b-boy'i, którzy wystąpili w tym spektaklu, jest grupa Flying Steps. Jej członkowie pochodzą z różnych części świata. Są naprawdę genialni. Ich precyzja i technika sprawiła, że na niektóre elementy patrzyłam z niedowierzaniem. Myślałam sobie: ,,Tak się da?!''. Widziałam już wiele pokazów break dance'owych, ale ten najbardziej przypadł mi do gustu. Myślę, że warto nadmienić, że tańczący panowie mieli wspaniale zbudowane ciała, samo to zachęcało do oglądania spektaklu.



Gdzie i kiedy odbywał się spektakl?

Spektakl, na którym byłam odbywał się na deskach Teatru Wielkiego w Warszawie o godzinie 21:00. Zdecydowanie warto było spędzić tę chwilę w autobusie i tam być :D



Co mi się najbardziej podobało? Co podobało mi się najmniej?

Najbardziej podobała mi się precyzja wykonywanych ruchów, dopracowanie spektaklu oraz znajomość techniki tańczonych stylów tanecznych. Ruchy wyglądały na najprostsze na świecie, jakby nie sprawiały tancerzom najmniejszych problemów. Oryginalność muzyki oraz niezwykłe zestawienie stylów tanecznych sprawiły, że zakochałam się bezpowrotnie we Flying Bachu :)



Najmniej podobały mi się występujące wizualizacje. Były dla mnie tylko i wyłącznie przedłużeniem spektaklu czasem na odpoczynek dla tancerzy. Nie było to jednak bardzo rażące. 

-------------------------------------------------------------------------------



Jeżeli coś Was jeszcze ciekawi, pytajcie w komentarzach, z miłą chęcią powiem Wam wszystko, co sama wiem. Załączam adres strony internetowej, na której znajdziecie szczegółowe informacje na ten temat.



Jeżeli chcecie zobaczyć, jak to wyglądało na własne oczy, zapraszam do obejrzenia tego filmiku. Jest to jeden z wielu, więc dodaję link to reszty:

http://www.youtube.com/results?search_query=flying+bach&oq=fly&gs_l=youtube.1.1.0i3l2j0l8.3384.26185.0.28985.3.3.0.0.0.0.5265.5576.0j2j9-1.3.0...0.0...1ac.1.11.youtube.bq0wNVivabc

Dzięki za przeczytanie, mam nadzieję, że spodobało Wam się to choć w połowie tak bardzo, jak mi, do następnego razu :*

sobota, 12 października 2013

Home is wherever i'm with you


Witam ponownie. :) W dzisiejszym poście zobaczycie kilka, według mnie, inspirujących zdjęć związanych z tańcem.Mam nadzieję że Wam się spodobają. Jestem w trakcie tworzenia układu, który udostępnię tutaj, tak szybko, jak będę mogła. Nie chcę Wam dużo zdradzać, jedyne co powiem, to to, że układam do ostatnio bardzo popularnej piosenki One Republic - Counting Stars. Tymczasem, życzę miłego oglądania. :)











Zachęcam do przedstawiania swojej opinii na temat zdjęć w komentarzach oraz do obserwowania bloga. :)

środa, 2 października 2013

Zaczynajmy!

Cześć wszystkim! Nazywam się Emilia i mam 16 lat. Interesuje się tańcem, sportem, modą oraz muzyką. Tańczę już około 5 lat i postanowiłam się tym z Wami podzielić. Mam nadzieję, że spodoba Wam się to, co robię, i będziecie odwiedzać mojego bloga. Różnych informacji o mnie będziecie mogli dowiedzieć się, czytając moje posty, ale teraz już kończę zanudzać ;)